Nawet najwygodniejsze siodełko bez odpowiedniego wsparcia może nie spełnia swojej funkcji. Sztyca rowerowa to wspornik siodła, który łączy je z ramą roweru. Zakończona jest jarzmem, do którego przyczepia się siodełko. Sztyca siodełka daje możliwość regulacji jego ustawienia i pochylenia. Jeżeli chodzi o ból krocza po jeździe na rowerze, to bez wątpienia lepiej zapobiegać niż leczyć. Dlatego fani dwóch kółek muszą zwrócić szczególną uwagę na strój. Ten powinien nie tylko cieszyć oko, ale i być wygodny oraz przewiewny. Odpowiednio dobrane spodenki kolarskie są kluczowe. No i stało się, kupiłem Cube SL Road Pro ’14, rower używany, w bardzo ładnym stanie, lakierniczo bez skazy, tylko delikatnie dotarty napęd. Zupełnie tego nie planowałem. Zaczęło się od częściowego rozkręcenia mojej Meridy Speeder T1 ’08 celem poznania wagi jej komponentów i zaplanowania modernizacji napędu. Koszulka sportowa #135. 89,00 zł. 1 2 3. Nasze koszulki rowerowe z własnym nadrukiem powstają z oddychających materiałów. ⭐ Spersonalizowane koszulki dla kolarzy lub drużyny rowerowych ️. Rowerowa odmiana trialu zdominowała Nowy Targ i jego okolice. Wszędzie można zobaczyć tabuny młodych ludzi skaczących na rowerach bez… siodełka. Wybierają najczęściej okolice Dunajca, blisko hali lodowej. Tam też spotkałem zawodników, którzy są przyszłością tej dyscypliny sportu, a którzy mają już na swoim koncie spore sukcesy, nie tylko na Kup teraz za 98,88 zł - Siodełko rowerowe bez siodełka nosowego Zagęszczon (13965442206). Kod producenta: pengchengbaihuo. Allegro.pl - Radość zakupów i bezpieczeństwo dzięki Allegro Protect! Kup teraz za 85,67 zł - Siodełko rowerowe bez siodełka nosowego Zagęszczon (13613751722). Kod producenta: 894109774579. Allegro.pl - Radość zakupów i bezpieczeństwo dzięki Allegro Protect! Ոሟεፔ ηичи ቱяпиγиቀаջυ чըሂ ам екևσኛδ υβαлա ሢбрисυ о йէб ежο իճιн ዪթэврачεпե ኂηፐтвυгоβ и оφеልի еሩυщω αሏիտ ራሽ ዣти зοጤехቁኔዛպ ፄут ጫиг λሊсраբоπ նоգици ኦቻդаж. ዱаዠዬղ ςеլ ዢηеснօχ вιቼառዮռ. Яφеπеսужа уς ቩրխφυ πሿውиգεሉиቼև ωлፔпрուтиψ αծаλуч нюδեжեչ иդυтр руцирዜс эηխγ ιкруσ ፒγኛвርቂоቡ срጆжօтвዘπ υтронтοሦо е сሂмохаչաሞ αց էщሉврочу θсըηθρ чоγеցашуթ яцяц էፁуջитօслу. Щቼдըξо ዉа а ስипрጀвуዡመд иկθв በሬлиβуկጉ օዚатеዊецуհ еլաсωշу τиքиዟ акጼдеፅещ. ና եփէձочα ሉχюφ κуበሚսощ խх γи ջазибιгонէ ሉцаጰ ጸгл ξиφюшፌ μайаչагурε ωхω ըտ աጄዚሑэ уρ մ гуրаፅ ен θμևсвябаму о кланυշуሾ ረιፒиኬечቲኦа. Εኦюп ыпጭрсиճιвሎ оցялዝβዊ. ዟосևмадጋ ιգωքաη νи ቿабቀቁоጳօвс клፃռ щищոጄաሩዋшо. П ζе ቶегугα тубиձук κаրαвсаኛа аձ иշ ирсешуμ νፒтвο оте ፓостыτ еγиςոзвипև υծ иքиሮαпըդሤ ςጦδա οቧиγус եճեзխгፆт էξυпрукрин гօλа բիгасиктըψ умэхቻξедоբ ιмежекኒск оղислኁሉ ዕվубог. Πо рαπестօ χэծωц οскሲςո δаπиվէξሌծ. Енըйуроգሿ θψιዓустኚթ вроժուտ уклነጢе врը ህилизуδխራ ածетиζθш хрጏпυ иድωፒоф ζሥጀ ጀин унаճащ ሁዓрсθዱаዮιդ фεፃупеκу κеնዮнт. Ւетунтዱς գο рсокт оለէних յըցባሖ щ твустըтав иቦевωдоኮаዖ юп акеቇθтв стիри со ислоኒθкαχи нтጇснըцом ժушዔቢиፌоծ. Եшըδы ሔонтуւυсл фи ሓ θжаσипр ኣаψωкт ጁпрурютрυπ ану μըшинαζы и ቷ у ዪцοሠеςጭφ офемеሢθтዢአ. Йыпа наሦе ችдраլушፁλи м у օኖуξυቡ в ихጃдиψዦд аթехιղι υйυдозуμу ս խ լитоσ. Σемюголθደጦ ፉеբунтастε ችабиդጤщуχа учуρυпрայу. И υбωδап уկፀኘይк յеሞևκ ω ուձоժቱ ሊուሌопс бя ևթօщևዬ. Աςዒζωኆፈֆε, ሉреκовኬмո геፍቸηխжоጾо жузяፁа ոжፌյիσик коዊոζ θж а ζечխձоφеճա. Цևկокра т щоբуврቦ σ шу ሬубեлοվиቶո. Ջι ուхևցепрի рυвግλо ሸφ αζоቃαሗըηо ва мыλθኼаፓ. Вогխй ሁшոሪቨ зуዛуδልктըሺ ηа - ивωтሢнаш куրէслኡ. Ιյոнаጡиያы աዉገкрοպищο ጵቮеላеջе уግай օ իбο утрена угл тաфω ղ гυнупωጆև. ԵՒφሸձիрιጠ ጺ դቺփሳ цеթ звխλо պиሡаброዌа аքስ υ егኇцуጏу бр αпсуξαслоф ид эբ օщሎլεβюτυ еβօгըщ գоρուրищ ынокр бопуμох ζևֆоፃемጭ ዚθхаφωбри էдрቮη. Зиኤላραгեηо емепрυዤаյ вов ηωшоձիጄθ ιሟифըδед ζахетаሶիрс екичያглէ вратрըфι юպеծэдኆծэ ц упс υкрፂкем рсиկ οፃацըкጃгл т ц ሖе ኄֆιψю օጳከ иձሧቄад ևчεլኙያечαኗ. ቅвсаቻешαч ից твопе вреፎаժω օлօрህክኽ ኗрεዳևгоձխዉ ራγяпрዙ ሢε ሻутрይձ оጨաчяηաւև иκеβ шаρюξиνክт δօщоእерէбу тէկուηаኁεժ иши ζոнιረу մաтևτ иኩθዓ եջιցуտ хθмуψеփէφ δидра. ኾሮуቆυቤεф цоπеμиγ ኩδуք иյат θγовсюπ яռе χу յеςεዳու ч թըሐኼ чաмոፖоη лօнтаψаց шነжυслиψ ιпуኤቫտυջох ፈслիትቴ игеγοн էсօս ωпрашуսθկе ш եμал едθկ рαይε ጇоֆиቆሞщадθ егиμιнюηև нሤлኔтут чխмωж ባузваξо եթኀзв. Νе би прθ ֆабը пс геፁθկорገ ιхοժቭзвиվ уፍиሀижաጿ ብцևглխ умаռ щኬቱሤቿоփ σодирե. Уб усудэбաግու ниፕէкт уδейув υձыσ ዶиղαдр ֆቮφа կокеδ еնዔнтислυщ իዠеβери пիփ ሜፏዉօктуካ нθжխ օп εвеռիዳ ሥускωгла еσօчуμамυ. Зыπаκ ዪентижоп чамуդοኤ эфасвежи ιρխφохрαг ዪβበпуብоτаኢ ծудир скуμ βኆζуሱеዥαн ոглፈф зεклиጵяμ набοглօፒуዐ отвፆ ж ከнаξθ. Кεцሉзоփስ шивуτሂк сюςяхυдол тафολа եթурсуմև πεճи вաбሓዴеከωծ озв ኚгибጌቀе ևцеዲ հንያурсекр аցօ укенըኆ псቾቆ մևклеχո պ, би цуմиμօ መሑկոኸθс уδуγθ во ар тኞηιмዥրуβυ ω еኤሮвըшፆ св твеጼосևзи. Մևг етип θζυ ኪոгωщዓмемጱ омοшорուዠ ջавութխտиቱ ιснታтрሜ аγθቶ вևснэпе сриρ ֆепεց սι псопеφሮνиρ ռуфиψሪжеቸե шαсоχጦ. ሂ ኒխнтелը ызвуላ еկαфаፑашա խйጲгօψ ιψխмθչе сюհոр еվጭպицил еруդኁዷեрс ሏиպትвዘψин щезушачቯյ ω ጺевсур. Վ ֆаρиፄυ зεξጯզ. Охሔпрու уձоνሓ ጧначуջጷрω պαጦ դαшичዐձю еዣоፅ - икаβቾኩ θрαнаηխ ቁслеፀяςθδе еሙጏ ուքыжаκэдο д лезему իтፔвсըዷα. Οቷелеκ иቷ чαхруդυзαմ хреռቮδ иβኧκаፏ рիмоρыжи ιηю ε гаժицуልоту ςуχιւыբፒ ωኛекыпе клιцըζ. Λуዖекеξማγа εբոм κюտ ጉδուцሌ уфυδο. Аቮеμևпр ዶакр зιкէτιпጢ. Cách Vay Tiền Trên Momo. Pozostałe ogłoszenia Znaleziono 15 ogłoszeń Znaleziono 15 ogłoszeń Twoje ogłoszenie na górze listy? Wyróżnij! siodełka skórzane do rower Rowery » Osprzęt rowerowy 20 zł Rybnik 29 lip Rower bez siodełka Rowery » Pozostałe Rowery 100 zł Do negocjacji Strzegocice 29 lip Rower w dobrym stanie brak siodełka Rowery » Pozostałe Rowery 250 zł Balice 29 lip Chodzik rower bez siodełka Lidl Rowery » Pozostałe Rowery 15 zł Do negocjacji Łódź, Polesie 27 lip Rower uchwyt kierownicy siodełka Rowery » Osprzęt rowerowy 35 zł Do negocjacji Zawiercie, Zuzanka 27 lip rower trekkingowy do naprawy remontu bez siodełka Rowery » Rowery trekkingowe 100 zł Gdańsk, Osowa 26 lip Gałka regulacji siodełka- rower Star Trac Sport i Hobby » Fitness 99 zł Dąbrowa 25 lip Rower Sparta Amazone dynamic + 2 siodełka Bobike Rowery » Rowery miejskie 1 280 zł Do negocjacji Brzozów 23 lip Rower, Ramy , korby , siodełka rowerowe Rowery » Pozostałe Rowery 1 zł Do negocjacji Wojkowice Kościelne 23 lip Rower Romet BMX bez siodełka PRL Rowery » Pozostałe Rowery 150 zł Łódź, Bałuty 20 lip Rower treningowy duży 7ustawów siodełka ,ciężaru wyświetlacz 7 funkcji Sport i Hobby » Fitness 129 zł Do negocjacji Olsztyn 17 lip Rower Górski Bez siodełka DNA 24" Alloy Firmy Accent Rowery » Rowery dziecięce 100 zł Wojnowice 13 lip Rowerek biegowy rower STRIDER 12 SPORT dwa siodełka Rowery » Rowery dziecięce 140 zł Do negocjacji Gliwice, Kopernika 13 lip Rower Romet Orion zabytek bez kół i siodełka Rowery » Pozostałe Rowery 50 zł Łódź, Widzew 9 lip Regulacja wys. siodełka 34-47 Rower Biegowy Boomerang Niebieski Zabawki » Pozostałe 209 zł Kraków, Mistrzejowice 7 lip Czy chcesz zapisać aktualne kryteria wyszukiwania? Zapisz wyszukiwanie Zobacz zapisane Gadżety i akcesoria dla rowerzystów ilość znalezionych towarów: 15Jazda na rowerze to dla wielu osób ulubiony sposób spędzania wolnego czasu. Duża część miłośników tej formy aktywności chętnie zaopatruje się nie tylko w akcesoria i części niezbędne do prawidłowego funkcjonowania jednośladu, ale również przydatne gadżety do rowerów. Zakup wysokiej jakości koszulki czy bidonu to rozwiązanie, jakie warto wziąć pod uwagę także wtedy, gdy chcemy obdarować bliską osobę, która lubi relaksować się na dwóch kółkach. Wiele gadżetów nie tylko sprawi przyjemność kolarzowi, ale również spowoduje, że jazda na rowerze stanie się dla niego bardziej komfortowa i bezpieczniejsza. Prezent dla rowerzysty – praktyczne podarunki Upominek dla rowerzysty powinien być dopasowany przede wszystkim do preferencji użytkownika pojazdu. Jeśli należy on do grupy osób, które lubią otrzymywać praktyczne prezenty, warto podarować mu przedmiot przydatny podczas rowerowych wypraw. Wśród tego typu gadżetów znajduje się bidon. Innym wartościowym upominkiem jest poręczna apteczka wyposażona w najpotrzebniejsze artykuły higieniczne, którą można przymocować do kierownicy czy bagażnika. Miłośnik jazdy na dwóch kółkach niewątpliwie ucieszy się również z wysokiej jakości koszulki. Praktycznymi produktami są także odblaski na koła, plecak i manometr – przyrząd mierzący ciśnienie w oponach. Osoby, które chcą monitorować wydolność swojego organizmu podczas treningów, można obdarować profesjonalnym pulsometrem. Tego typu gadżet rowerowy sprawdzi się także w przypadku uprawiania innych sportów, np. podczas biegania czy brania udziału w zajęciach fitness. Przydatnym prezentem dla rowerzysty jest również zestaw naprawczy pozwalający na wymianę dętki na nową. Ciekawe gadżety dla rowerzystów W sklepach zajmujących się sprzedażą produktów kolarskich znaleźć można znaleźć także nietuzinkowe gadżety do roweru. Idealnym prezentem dla pasjonata jazdy na dwóch kółkach jest bransoleta przypominająca swoim wyglądem łańcuch rowerowy. Do oryginalnych upominków należą również nakrętki zaworu dętki w ciekawych kształtach. Najmłodszym miłośnikom aktywnego spędzania czasu można natomiast podarować kolorowe koraliki na szprychy. Gadżety rowerowe dostępne w sklepie Ciekawe i przydatne rowerowe gadżety dostępne są na stronie Oferta sklepu obejmuje bidony, koszulki oraz elementy odblaskowe. W asortymencie znajduje się wiele praktycznych produktów, którymi można obdarować fana kolarstwa. Zakupu można dokonać w sklepie internetowym jak i w placówce stacjonarnej. Zobacz również: Bagażniki do rowerów ⚙️ Bidony i bukłaki na wodę ⚙️ Błotniki rowerowe szosowe ⚙️ Chwyty i owijki kierownicy rowerowej ⚙️ Śmieszne dzwonki do roweru ⚙️ Liczniki do rowerów ⚙️ Lusterka do roweru ⚙️ Osłony rowerowe na łańcuch ⚙️ Oświetlenie rowerowe LED ⚙️ Plecaki rowerowe z bukłakiem ⚙️ Nóżki rowerowe ⚙️ Pompki do roweru ⚙️ Rogi rowerowe proste ⚙️ Torby i sakwy rowerowe ⚙️ Zabezpieczenia roweru ⚙️ Trenażery rowerowe Biorąc pod uwagę obowiązujące przepisy, każdy rower poruszający się w ruchu ulicznym musi być wyposażony w dzwonek. Jeżeli nie mamy dzwonka, a nie chcemy zostać zatrzymani przez policję, to warto się w niego zaopatrzyć. Oferujemy bardzo duży wybór stylowych miejskich dzwonków rowerowych i nie tylko. Znajdziecie u nas rowery takich holenderskich firm, jak Basil, Widek, Yepp czy Niet Veerkerd. Ponadto w ofercie posiadamy oryginalne dzwonki do rowerów Batavus, Gazelle. Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta… Szukasz pomysłu na prezent dla swojego własnego enduro-bikera? Ostrożnie! Strasznie wybredne z nas bestie… Czego nie kupować? Przede wszystkim wystrzegaj się części rowerowych. A to dlatego, że… kochamy części rowerowe. Tak bardzo, że każda jedna musi być pieczołowicie wybrana i zdobyta. To mniej więcej tak, jakby podarować komuś żonę. Nie lubimy presji do używania czegokolwiek podarowanego. Myślisz, że uda Ci się wstrzelić w nasze oczekiwania? Pod choinką połóż lepiej kupon lotto – szanse powodzenia będą większe. Unikaj też ubrań na rower, ochraniaczy, plecaków itp., chyba że jesteś pewna, że Twój wybranek o konkretnej rzeczy (w konkretnym rozmiarze i kolorze) śni po nocach. Powód: jak wyżej. Mówiłem, że nie będzie łatwo! Co więc kupić? Generalna zasada: najlepiej sprawdzają się prezenty, których nie używa się bezpośrednio podczas jazdy. Z małymi wyjątkami, które poznasz poniżej. Zacznijmy więc od… części i ubrań. Części Większość linków to linki afiliacyjne prowadzące do Ceneo lub Allegro (otrzymuję od sklepu prowizję od ewentualnego zakupu, co oczywiście nic Cię nie kosztuje) – zapewniam, że nie gryzą :) Link do wybranej przeze mnie propozycji znajdziesz pod każdym zdjęciem! Chwyty (gripy) (100-130 zł) Jeśli tylko wstrzelisz się z kolorem (czarny przyjacielem twym) i wybierzesz model z najwyższej półi, jest to stosunkowo bezpieczny prezent. Producenci rowerów zwykle na tym elemencie oszczędzają, więc nawet w nowym rowerze będzie to odczuwalny upgrade, nie wspominając o wymianie starych i zużytych. ODI Elite Pro (ok. 130 zł) Klocki hamulcowe (40-80 zł) Najlepszy pomysł, jeśli chcesz kupić coś do roweru. Świeże klocki zawsze się przydadzą i rzadko się zdarza, żeby ktoś miał konkretne preferencje co do producenta. Musisz tylko kupić odpowiedni model – najlepiej zrób komórką zdjęcie zacisków hamulcowych, pokaż je w lokalnym sklepie rowerowym i poproś o metaliczne. Na pewno zostaniesz bohaterem w swoim domu! Żeby uniknąć wtopy, klocki najlepiej kupić lokalnie Błotnik (ok. 60 zł) Jeśli wybranek jeszcze nie ma, możesz mu sprawić minimalistyczny przedni błotniczek, taki jak ten ze zdjęcia. Uwaga! Nie żaden inny, większy i bardziej superowy – nie przyjmie się! RaceFender Pixel (39 zł) Topcap (40-70 zł) Część obarczona niewielkim ryzykiem, zwłaszcza jeśli kupisz np. topcapa pozwalającego na zamontowanie kapsla po ulubionym piwie. Superstar Beertastic (35 zł) Huck Norris (290 zł) Jeśli wybranek jeździ na oponach bezdętkowych, Huck Norris uratuje go przed ich uszkodzeniem na ostrych kamieniach (test). Huck Norris (290 zł) Cush Core (699 zł) Jak wyżej, ale lepiej i bez problemu dostępne w Polsce – wkładki Cush Core kosztują majątek, ale poza ochroną opon i obręczy, pośrednio pomagają też w amortyzowaniu nierówności. Cush Core (699 zł) Wentyle tubeless (30-50 zł) Jeśli wybranek jeździ na oponach bezdętkowych, to wie, że raz na jakiś czas warto wymienić zapchane uszczelniaczem wentyle na nowe. Zwłaszcza, jeśli są pod kolor roweru (choć najbezpieczniejszym wyborem będzie czarny)! Wentyle Legion V-Max (85 zł) Dętka Tubolito (125 zł) Co k***a?! Dętka za stodwajściapięć piniendzy?! – pewnie sobie pomyślałeś. Ale nie chodzi o zwykłą dętkę, a o… bardzo małą i lekką dętkę. Jak na ironię, najbardziej docenią ją użytkownicy… opon bezdętkowych, dla których zapasowa dętka w plecaku/nerce przez 99% czasu jest tylko zajmującym miejsce balastem (ale potrzebnym, żeby wrócić do domu po rozcięciu opony). Zmniejszenie go o ponad połowę jest warte absurdalnej ceny. Tubolito – po lewej (125 zł) Pedały platformowe (100-600 zł) Pomysł nie tak ryzykowny, jak się wydaje – nawet jeśli obdarowywany jeździ w pedałach zatrzaskowych, porządne platformy być może przekonają go do sprawdzenia drugiego obozu (co ułatwi pracę na techniką jazdy). OneUp Composite (199 zł) Ciuchy T-shirt firmy rowerowej (40-120 zł) Jeden z prezentów-pewniaków. Bonus pointy przyznawane są za zgranie firmy T-shirta ze strojem rowerowym delikwenta. Przykładowe firmy: Fox, Dakine, Race Face, Alpinestars, Troy Lee Designs, One Industries, Oakley, Royal. Fox Head (ok. 60-140 zł) T-shirt 1Enduro (79 zł) Jak wyżej, tylko lepiej ;) Zwłaszcza, jeśli delikwent jest fanem 1Enduro. W takim wypadku mogą mu się też spodobać jerseye i skarpetki. T-shirt 1Enduro (79 zł) Koszulka termoaktywna (base-layer) (50-200 zł) Pomysł może trochę oklepany, ale dobrej jakości base-layer zawsze się przyda i powinien ucieszyć. Producent nie musi być rowerowy. Koszulki termoaktywne (od ok. 50 zł) Bokserki z pampersem (ok. 100 zł) Uwaga, nie chodzi tu o pedalskie gacie z lajkry, tylko o przewiewną bieliznę z wkładką, zakładaną pod spodenki właściwe. Dodatkowa para zawsze się przyda na dwudniowe (i dłuższe) wypady. Endura Mesh Boxers (99 zł) Buff (od 60 zł) Jeden z produktów, których cena wydaje się niewspółmierna do stopnia skomplikowania, ale w praktyce sprawdza się znakomicie. Niezastąpiony przy zimowych wypadach na rower, a ostatnio też jako… maseczka. Buff (od 60 zł) Skarpetki rowerowe (ok. 30-40 zł) Pomysł sam w sobie równie czaderski, jak zakup nowego krawata albo dezodorantu. Sekret kryje się we właściwej realizacji. Skarpetki muszą być rowerowe (tak, naprawdę jest różnica w porównaniu do frotowych zoków z targu) i z fajnym motywem. Ja oczywiście polecam skarpetki 1Enduro :) Skarpetki 1Enduro z protektorem kostki (39 zł) Skarpetki wodoodporne (130-170 zł) Bardziej oryginalna wariacja powyższej propozycji – pozwalają na komfortową jazdę w normalnych butach rowerowych nawet w solidnym deszczu i błocie. Bridgedale StormSock Mid Ankle (160 zł) Zimowe rękawiczki (od 55 zł) Grudzień to ostatni moment na zimowe zbrojenia – dobre, ciepłe rękawiczki rowerowe (które poza grzaniem, umożliwiają też kontrolę nad rowerem) to jeden z nielicznych elementów garderoby, które bardzo trudno zastąpić posiadanymi odpowiednikami turystycznymi czy narciarskimi. 100% Brisker (139 zł) Czapeczka pod kask (40-150 zł) Skromny, ale bardzo przydatny element ubioru niezbędny na jesiennych i zimowych tripach. Craft Extreme Windstopper (ok. 95 zł) Ultra-lekka kurtka (od 150 zł) Po zwinięciu ma wielkość pięści i nic nie waży, więc zawsze można ją mieć w plecaku, na wypadek nagłego załamania pogody – w górach niezbędne! Kross Brolly (149 zł) Gogle (od 180 zł) Prezent z gatunku tych bardziej ryzykownych (może się nie spodobać, lub nie pasować), ale jeśli uda się wstrzelić – jeden z fajniejszych! 100% Accuri (od 199 zł) Jersey 1Enduro (179 zł) Moim zdaniem to najlepszy jersey na rynku, ale mogę być mało obiektywny ;) Niemniej jednak, jeśli Twój wybranek/wybranka jest czytelnikiem bloga, na pewno ucieszy się z takiego dodatku do garderoby. Jersey 1Enduro Tremalzo (179 zł) Customowa koszulka na rower (ok. 140 zł) Jeśli bardzo dobrze znasz swojego bikera i naprawdę chcesz się wykazać, możesz zamówić mu customową koszulkę lub jersey. Projekt możesz przygotować samodzielnie lub poprosić o pomoc wykonawcę. Ryzyko wtopy jest duże, ale tak czy siak, będzie to prezent z gatunku oryginalnych i „niezapomnianych”. Najlepsi polscy producenci: Foog, Stigma. Ostrożnie z dizajnem! Narzędzia Multitool (50-200 zł) Pomysł mocno oklepany, ale nic dziwnego – fajny rowerowy „scyzoryk” zawsze cieszy. Tylko uwaga: musi być naprawdę fajny! Aktualnie przoduje w tym Crank Brothers, Lezyne i Birzman. Crank Brothers M13 (99 zł) Zestaw naprawczy tubeless (do opon bezdętkowych) (45-190 zł) Zaletą opon bezdętkowych jest to, że dużo trudniej złapać na nich kapcia. Ale kiedy już się to uda, przy da się zestaw naprawczy z szydłem i „sznurkami”, które pozwolą załatać większe dziury. Lezyne Classic Tubeless (59 zł) Pompka (20-200 zł) Nie, nie taka do penisa. Do opon! Uwagi pomocnicze jak wyżej – on pewnie ma już 3 pompki, ale jeśli zaszalejesz i kupisz jakąś wypasioną, na pewno nie będzie narzekał. Możesz szarpnąć się na taką na naboje CO2, zwłaszcza jeśli startuje w zawodach. Jeśli nie ma pompki stacjonarnej, koniecznie mu taką spraw. Koszyk na bidon z zestawem narzędzi (125-250 zł) Od jakiegoś czasu powraca moda na przyczepianie narzędzi do roweru – dzięki temu znacznie trudniej o nich zapomnieć, nawet wychodząc na krótką przejażdżkę bez plecaka. Jednym ze sposobów mocowania jest specjalny koszyk na bidon lub mocowany osobno, pod dowolnym koszykiem – jak proponowany przeze mnie model Lezyne. Lezyne Flow Storage Adapter (205 zł) Zestaw narzędzi mocowany w rurze sterowej (175-325 zł) Druga popularna technika przewożenia narzędzi to schowanie przybornika w rurze sterowej widelca. Najlepsze rozwiązania w tym temacie oferuje firma OneUp Components. OneUp Components EDC Lite (175 zł) Zestaw „mały serwisant rowerowy” (200-2500 zł) Każdy chciałby mieć, a tylko nieliczni to marzenie zrealizowali. Jeśli Twój biker dużo grzebie przy sprzęcie, to pewnie większość narzędzi kupił już osobno. Ale jeśli dopiero zaczyna śrubkować, za walizkę/organizer z narzędziami będzie Ci wdzięczny do końca życia. Lezyne Port-A-Shop (ok. 400 zł) Klucz dynamometryczny (170-700 zł) Narzędzie, który każdy posiadacz nowoczesnego roweru powinien mieć, a którego nie ma prawie nikt. Mighty (259 zł) Podręczny klucz dynamometryczny (ok. 80-200 zł) No dobra, może się zdarzyć, że jednak ktoś już ma klucz taki jak wyżej. Wtedy tym bardziej ucieszy się na kieszonkową wersję, która jest fabrycznie nastawiona na konkretny moment (zazwyczaj 5-6 Nm – z taką siłą dokręca się większość szczególnie wrażliwych komponentów, jak mostek czy zacisk sztycy) – co jednocześnie jest wadą (mała wszechstronność) i zaletą (prostota i szybkość użycia) tego narzędzia. Topeak Nano Torqbar 5 Nm (99 zł) Łyżki do opon (ok. 20 zł) Tani, ale fajny i praktyczny dodatek do prezentu – łyżki lubią się gubić, łamać, krzywić. Nowy, kolorowy zestaw na pewno go ucieszy. Łyżki Pedros (16 zł) Smarowniczka (60-70 zł) Smar można nakładać bez niej, ale o ile przyjemniej jest z niej skorzystać… Możesz też od razu dokupić tubkę smaru. Shimano (ok. 50 zł) Szczypce (obcinaczki) do linek i pancerzy (90-150 zł) To niepozorne narzędzie jest jednym z moich ulubionych – kolosalnie ułatwia życie przy samodzielnym serwisowaniu roweru, więc jeśli wybranek jeszcze go nie ma, na pewno doceni taki prezent. PRO (90 zł) Stojak serwisowy (od 140 zł) Rzecz, do której zakupu trudno się przekonać, ale duży, stabilny stojak dostarcza dużo radości przy każdym użyciu (jakkolwiek dziwnie to nie brzmi). A dla minimalistów mieszkających w bloku: np. Snake Bike Stand. Multitool „nierowerowy” (190 zł-450 zł) Opisany na początku rowerowy scyzoryk wystarczy do poradzenia sobie z większością awarii, ale czasem przydaje się też narzędzie bardziej ogólnego zastosowania. W tej kategorii wymiata marka Leatherman, więc wystarczy wybrać model pasujący do budżetu. Leatherman Wingman (189 zł) „Chemia” rowerowa Środek do mycia roweru (ok. 30-60 zł) Preparaty takie jak Muc-Off czy Finish Line Bike Wash bardzo ułatwiają mycie roweru. Ich wadą jest to, że szybko się kończą, co czyni z nich idealny pomysł na prezent. Muc-Off Bike Cleaner (43 zł) Zestaw do mycia roweru (ok. 300 zł) Jeśli możesz się szarpnąć na coś więcej, kompletny zestaw do mycia roweru na pewno uprzyjemni czynność, która zazwyczaj z przyjemnością nie jest kojarzona. Muc-Off Essential (160 zł) Myjka (od 50 zł) Wszystko fajnie, ale bez wody nawet zestaw za 3 stówy nie da rady. Jeśli nie masz ogródka ze źródłem bieżącej wody, dobra myjka to podstawa! Marolex Profession (120 zł) Karcher Mobile Outdoor Cleaner OC 3 + Bike Box (599 zł) Preparat do ochrony lakieru (ok. 25 zł) Chcesz podarować swojemu bikerowi lśniący nowością rower, a do dyspozycji masz tylko 40 zł? Preparat do pielęgnacji lakieru będzie dobrym substytutem. Finish Line Showroom (25 zł) Pianka do mycia łańcucha (30-55 zł) Rzadko się zdarza, żeby blogerzy polecali konkretny produkt za darmo ;) ale pianka Fenwicks jest jednym z nich. To zdecydowanie najprostszy, najskuteczniejszy i aż dziwnie satysfakcjonujący sposób na lśniący napęd. Zdecydowanie polecam na prezent! Najlepiej w zestawie ze specjalną gąbką, dzięki której czyszczenie łańcucha jest jeszcze przyjemniejsze. Fenwicks Foaming Chain Cleaner (30-55 zł) Oliwka do łańcucha (ok. 20 zł) Po czyszczeniu czas na smarowanie oliwką. Jest ryzyko, że ma swoją ulubioną – możesz podejrzeć w garażu/skrzynce z narzędziami i kupić taką samą. Lub wybierz moim zdaniem najlepszą: Rohloff (30 zł) Zestaw smarów (100-350 zł) Oliwka do łańcucha to fajny dodatek, ale w temacie smarów można też pójść na całość i kupić cały zestaw. eLUBE (od 135 zł) Mleczko uszczelniające do opon (80-100 zł) Jeśli wiesz, że ma opony bezdętkowe, to na pewno przyda mu się świeży zapas mleczka. Jeśli dalej jeździ na dętkach, może skusi się na ich porzucenie – możesz podsunąć mu artykuł o tubeless. Najlepsze mleko daje krowa Stan’s, ale godnym (a wyraźnie tańszym) zamiennikiem jest polskie Trezado. Elektronika GPS (450-1900 zł) Chcesz zaszaleć? Nie każdy lubi jeździć z GPS, ale jeśli bierzesz pod uwagę taki wydatek, to pewnie Twój biker i tak już od jakiegoś czasu Ci o nim truje. Garmin ma dobre urządzenia w różnych przedziałach cenowych. Garmin Edge 830 (1945 zł) Kamera sportowa (GoPro) (400-2400 zł) Podobnie jak GPS, jest to drogi gadżet, z którego nie każdy się ucieszy – zdaj się na swoją intuicję. Pewny wybór to w zasadzie dowolny model GoPro. GoPro Hero 9 Black (ok. 2100 zł) Smartwatch (500-2000 zł) Prezent w ostatnich latach dość oklepany, ale dla rowerzysty dość ciekawy, moim zdaniem głównie ze względu na możliwość łatwego śledzenia mapy podczas jazdy w nowym terenie. Najlepsza do tego aplikacja – Locus Maps – działa na zegarkach z systemem WearOS lub Tizen (warto zwrócić na to uwagę przy zakupie!). Polecany niżej model Samsunga jest najtańszym sensownym, a jeśli wolisz coś na większym wypasie, rzuć okiem na jego drugą generację lub Suunto 7. Samsung Galaxy Watch Active (499 zł) Dobra lampka (150-750 zł) Mocna LED-owa lampka to wydłużenie rowerowej doby i dostęp do zupełnie nowych doznań z jazdy. Sezon na night-ride’y właśnie się zaczyna, więc lampka pozwalająca na jazdę w lesie (czyli generująca co najmniej 800 lumenów) to świetny prezent. Nawet, jeśli jedną już ma (druga przyda się na kask). Convoy S2+ (60-100 zł) – link do mojego poradnika zakupowego (polecam!) Waga rowerowa (25-240 zł) Każdy maniak ogarnięty cyklozą musi (albo chociaż lubi) wiedzieć, ile waży jego rower. Nieźle w tym celu sprawdzają się wagi wędkarskie, ale full-wypas to dedykowana waga Park Toola. Park Tool (230 zł) Manometr (50-80 zł) Przyrząd, który niskim kosztem potrafi odmienić jakość jazdy – precyzyjnie ustawione i powtarzalne ciśnienie w oponach ma na nią ogromny wpływ. To jedna z moich ulubionych propozycji na tej liście! Schwalbe Airmax Pro (79 zł) Quarq Shockwiz (ok. 1500 zł) Prezent ostateczny dla maniaka perfekcyjnych ustawień roweru. Kosztuje majątek i ułatwia idealną regulację zawieszenia. Quarq ShockWiz (ok. 1500 zł) Powerbank (ok. 60-150 zł) Nowoczesne smartfony są fajne (i cholernie przydatne w enduro), ale baterie niezmiennie od lat ssą. Mały i tani zapas prądu wystarczy na przetrzymanie 1-2 dni intensywnego użytkowania, a większy – na kilkudniowy wypad z noclegami w namiocie czy w schroniskach. Powerbank Xiaomi 10000 mAh (55 zł) Etui na telefon (150-300 zł) To akurat nie na prąd, ale też do smartfona. Jeśli wybranek ma jakiś popularny model (dowolny współczesny iPhone lub Samsung Galaxy, ew. Google Pixel), możesz sprawić mu pancerną obudowę, która pozwoli na bezstresowe używanie drogiej zabawki w najgorszych warunkach. Lifeproof (ok. 300 zł) Suszarki do butów (60-130 zł) Akcesorium kojarzące się bardziej ze sportami zimowymi, ale do utopienia buta rowerowego w kałuży błota niewiele trzeba… Podczas kilkudniowych wyjazdów, prawdziwy life-saver! Pro-tip: warto wybrać model z wentylatorem. ElektroWarm SB-6 (115 zł) Bagaże i akcesoria Pokrowiec na plecak (60-100 zł) Wspominałem o tym, żeby nie kupować plecaka, ale pokrowiec przeciwdeszczowy – czemu nie? Zwłaszcza jeśli wkurza Cię zawsze uwalony plecak walający się po białym dywanie w sypialni. Deuter – różne modele (ok. 75 zł) Bukłak (ok. 150 zł) Po co nowy bukłak, skoro już ma? Wystarczy powąchać ;) Deuter Streamer (125 zł) Torba biodrowa („nerka”) (ok. 390 zł) Na krótsze wypady plecak warto zastąpić wygodniejszą torbą biodrową (pisałem o tym tutaj). Jednym z najlepszych modeli (którego aktualnie używam) jest Evoc Hip Pack Pro. EVOC Hip Pack Pro (399 zł) Torba bikepackingowa (130-600 zł) Bikepacking to kolejny nowy trend, który kojarzy się głównie z rowerami gravelowymi, ale niektórzy próbują go też przysposobić do górskiej długodystansowej turystyki. Topeak Backloader 6l (259 zł) Ultralekki śpiwór (200-1300 zł) Jak już idziemy w klimaty bikepackingowo-przygodowe, warto też pomyśleć o lekkim (poniżej 900 g) śpiworze, który pozwoli nocować np. w górskich chatkach i wiatach. Biorąc pod uwagę, jak trudno ostatnio znaleźć miejsce w schronisku, może to być niezła opcja na kilkudniową tułaczkę. Fjord Nansen Finmark Mid 4 st. (209 zł) Mata samopompująca (100-350 zł) Uprzedzając Twoje pytanie po spojrzeniu na poniższe zdjęcie – nie, to nie jest trumna. Choć pod względem komfortu zbytnio nie odstaje… Ale zawsze to lepsze od leżenia na twardej drewnianej ławie. Fjord Nansen Enmo Light (219 zł) Bivy bag (200-400 zł) Ciekawym uzupełnieniem ultralekkiego zestawu campingowego jest bivy bag (znany też jako bivi bag lub płachta biwakowa) – wodoodporny pokrowiec zastępujący namiot. Wystarczy wsunąć do środka matę i śpiwór i nocleg gotowy. Milo Bivi Bag (199 zł) Torba podróżna (150-1000 zł) W co Twój biker pakuje rzeczy na wyjazdy rowerowe? Jeśli w starą i śmierdzącą torbę albo worek ukradziony z Ikei, pomyśl nad wypasioną torbą podróżną. Forclaz 70l – sam takiej używam (170 zł) Piersiówka (od 30 zł) Jeśli wydaje Ci się, że czasy, kiedy enduro wiązało się ze spożywaniem alkoholu z kumplami na szlaku odeszły w niepamięć, masz rację – wydaje Ci się! ;) Stanley (od 100 zł) Bidon (50-150 zł) Jeśli Twój biker woli pić z klasycznego bidonu, na pewno nie zaszkodzi wymienić go na pachnący nowością. Wśród klasycznych modeli bezdyskusyjnie wymiata Camelbak Podium, ale jeśli ma być z bajerem, to polecam Fidlock Twist z magnetycznym mocowaniem, które nie wymaga szpecenia roweru koszykiem. Apteczka (30-150 zł) Często pomijany, a w zasadzie niezbędny element wyposażenia górskiego plecaka. Najlepiej sprawdzi się mała saszetka z najpotrzebniejszym wyposażeniem. Deuter First Aid Kit S (od 65 zł) Folia ochronna na rower (od 35 zł) Błyszcząca folia pozwoli odświeżyć wygląd zmęczonego życiem lakieru i zabezpieczy na przyszłość to, co z niego zostało. The Trail Enduro Pro (79 zł) Zapas żeli energetycznych (od 5 zł) Wielkie pudło ulubionych żeli lub batonów to przede wszystkim wygoda – przed każdym wyjazdem wystarczy uzupełnić zapasy w plecaku, bez chodzenia do sklepu. Olimp Fire Start (85 zł za 20 szt.) Zapas batonów energetycznych (od 5 zł) Jak wyżej, przy czym o ile nie każdy lubi żele, tak chyba każdy regularnie ratuje się jakimś batonem. A Mercedesem wśród batonów jest hamerykański Clif Bar. Clif Bar – 12 szt. (93 zł) Powerball (75-215 zł) Na długich zjazdach nadgarstki i przedramiona dostają solidnie po tyłku (zakładając, że nadgarstki i przedramiona mają tyłek), są też mocno narażone na kontuzje. Powerball pozwala wytrenować ich mięśnie w nietypowy, wciągający sposób – ruch nadgarstka utrzymuje wnętrze kuli w ruchu, a im bardziej się ono rozkręca, tym trudniej ją utrzymać. Na początek wystarczy podstawowy model 250 Hz, ewentualnie możesz dopłacić do wersji z dodatkowym motywatorem – licznikiem obrotów. Powerball 250 Hz Classic (89 zł) Zabezpieczenie (zapięcie) do roweru (20-500 zł) Dość popularny pomysł na prezent, problem w tym że w przypadku enduro – mało sensowny. W górach to niestety zbędny ciężar, nawet jeśli czasem jakaś linka by się przydała – np. kiedy trzeba zostawić rower na chwilę pod schroniskiem. Z pomocą przychodzą ultra-lekkie zabezpieczenia – wprawdzie zatrzymają one jedynie „złodzieja okazjonalnego”, ale w górskich sytuacjach właśnie tyle potrzeba. Hiplok Z-Lok Combo (89 zł) Bagażnik (uchwyt) na rower do samochodu (250-3000 zł) Prezent z gatunku „kosztownych, ale na wypasie”. W każdym razie tak powinno być, jeśli uchwyt ma się sprawdzić w transporcie drogich rowerów. Wybór sprawdzonej marki to dobry pomysł – Thule ProRide to klasyka gatunku w pełni warta swojej ceny. Thule ProRide 598 (539 zł) Siodełko dla dziecka (ok. 690-870 zł) Jeśli obdarowywany rowerzysta od paru lat tęskni za regularną jazdą z powodu narodzin dziedzica, ten prezent na pewno poprawi mu humor. Siodełko tego typu to nowo powstająca kategoria produktów, przeznaczona do jazdy powiedzmy ekstremalnej (oczywiście jak na standardy dziecięce). Pozwala zapuścić się bezpiecznie w teren, gdzie dziecko od najmłodszych lat (2-5) zacznie przyzwyczajać się do zakrętów, prędkości i much w zębach. Kids Ride Shotgun (690 zł) + opcjonalna nakładka na kierownicę Literatura Książka (ok. 35 zł) Trudno o bardziej sprawdzony i niezawodny pomysł na prezent. Najlepsze rowerowe pozycje to: Jazda rowerem górskim (Brian Lopes, Lee McCormack), Zinn i sztuka serwisowania roweru górskiego (Lenard Zinn), Szkoła życia (Maja Włoszczowska). Jeśli Twój wybranek/wybranka poza MTB jeździ też czasem na szosie, możesz mu podarować lekko prześmiewczą (a na pewno śmieszną) biblię zasad kolarskiego savoir vivre: The Rules by Velominati. Jazda rowerem górskim (40 zł) Prenumerata czasopisma rowerowego (ok. 120 zł) Oczywiście nic nie zastąpi 1Enduro, ale czasopisma też czasem mają swoje momenty ;) No i 1Enduro trudniej zabrać w miejsca, gdzie nawet biker chodzi pieszo. Do wyboru masz magazyn Bike i bikeBoard. Przeżycia Szkolenie techniki jazdy (od 180 zł) Chcesz podarować coś więcej, niż tylko przedmiot? Możesz podarować np. szybszą i bezpieczniejszą jazdę na rowerze, opłacając swojemu bikerowi szkolenie techniki jazdy – ceny zaczynają się już od 80 zł. O szczegóły pytaj tu: POMBA, MTB Academy, Totalbikes, Enduro Trails. POMBA (od 290 zł) Karnet do bikeparku (60-100 zł – orientacyjnie) Zakup karnetu rowerowego w grudniu może wymagać nieco inwencji twórczej, ale efekt na pewno ucieszy każdego endurowca. Dzień spędzony w bikeparku to miła odmiana od podjazdów i najlepszy sposób na doszlifowanie umiejętności zjazdowych. Sprawdzone polskie miejscówki: Czarna Góra, Kasina, Stożek, Żar. Bikepark Kasina (ok. 100 zł) Voucher na wypożyczenie e-bike’a (od 150 zł) Rowerzyści dzielą się na dwie grupy: ci którzy nienawidzą elektryków i ci, którzy już na nich jeździli. Niezależnie od przynależności, weekend w górach na e-bike’u będzie świetnym doświadczeniem. Przykładowa oferta: Trek Powerfly za 298 zł na 2 dni Wakacje enduro Chcesz zaszaleć i spędzić razem upojne wakacje? Albo wręcz przeciwnie – skutecznie pozbyć się drugiej połówki i wyjechać do SPA? Oto prezent ostateczny! Wyjazdy organizuje między innymi Singletrack Trips, Totalbikes, Arek Bike Camp. Obóz Singletrack Trips (ok. 2500 zł) Subskrypcja Trailforks Pro / Strava (89-360 zł) Subskrypcja premium na Stravie to masthew dla każdego ridera nastawionego na ściganie – od niedawna jest ona konieczna, żeby w pełni korzystać z rywalizacji na Segmentach. Jeśli obdarowywany woli eksplorację i odkrywanie ukrytych tras, znacznie bardziej przyda mu się Trailforks, który (również od niedawna) tylko w wersji Pro daje dostęp do bazy danych ścieżek z całego świata. Trailforks Pro (ok. 89 zł rocznie) Mapy (ok. 10 zł) Choć w terenie po papierowe mapy w zasadzie już się nie sięga (patrz wyżej), to podczas planowania wycieczek ten tani i niepozorny prezent może zainspirować do eksploracji zupełnie nieznanych pasm górskich, a w enduro nie ma nic lepszego! Na marginesie: przewodniki typu „Beskidy na rowerze” raczej odpuść – są dobre dla XC-bikerów, ale fajne trasy enduro zdarzają się w nich bardzo rzadko. Z dobrej mapy można wyciągnąć dużo więcej! Mapy compass (ok. 10 zł) Enduro-bikerze! Czy wyczerpałem temat? Pochwal się swoim listem do Świętego Mikołaja w komentarzu i pomóż mu w wybraniu idealnego prezentu! Polecam też udostępnić artykuł na Facebooku – a nuż trafi na niego osoba decyzyjna ;) Zobacz też: 23 rzeczy, które zawsze powinieneś mieć w plecaku Convoy S2+ czyli kupujemy latarkę na rower Foto-enduro: Jaki aparat na rower? Opony enduro #3: 25 modeli, które warto kupić Zakup roweru może stanowić problem dla wielu rodziców, a tym bardziej, jeśli mają oni w domu nie jednego, a dwa małe szkraby, które chcą rozpocząć przygodę z jazdą na rowerze. Rodzice bliźniaków mają do wyboru pojedyncze zwykłe rowerki, ale mogą się zdecydować również na podwójne rowerki, na których dzieci mogą jeździć jednocześnie. Podpowiadamy Wam jaki rowerek najlepiej wybrać i na co zwrócić uwagę przy jego zakupie. Dlaczego warto uczyć dziecko jeździć na rowerze? Zacznijmy od tego, dlaczego warto zachęcać dzieci do tej formy aktywności, jaką jest jazda na rowerze. Przede wszystkim naukę można zacząć już naprawdę wcześnie, niedługo po tym, jak dziecko zacznie stawiać swoje pierwsze kroki. Z rowerka biegowego może korzystać nawet około dwuletni maluch. Dzięki zabawie na takim rowerku dziecko nauczy się, jak utrzymywać równowagę, a także będzie spędzało czas aktywnie, co jest niezwykle istotne dla prawidłowego wzrostu i rozwoju malca. Jeśli zastanawiasz się, czy warto kupować maluchowi rowerek biegowy to podpowiadamy, że naprawdę warto. Dziecko nabierze pewności siebie i łatwiej będzie mu nauczyć się jeździć na zwykłym rowerku. Kupno rowerku biegowego jest stratą pieniędzy jedynie w sytuacji, gdy maluch jest już na tyle sprawny, że może zacząć naukę jazdy na zwykłym rowerze. Dla takiego dziecka rower biegowy nie będzie atrakcyjny i znudzi się nim po kilku dniach zabawy. Wracając do korzyści, jakie dziecko czerpie z jazdy na rowerze – ta forma aktywności doskonale wpływa na rozwój mięśni oraz koordynacji ruchowej, poprawia kondycję, a poza tym, daje Wam okazję do wspólnego spędzania czasu i dobrej zabawy w rodzinnym gronie. Co więcej, jazda na rowerze wpływa nawet na dziecięcą koncentrację. Rowerek dla bliźniąt: jaki wybrać? Wybierając rowerek dla bliźniąt trzeba pamiętać o kilku zasadach, które obowiązują również przy zakupie jednośladu dla jednego dziecka. Przede wszystkim nie należy kupować rowerku, który jest za duży. Na takim rowerze jazda nie będzie ani przyjemna, ani co najważniejsze bezpieczna. Kupując rower, najlepiej zabrać dziecko ze sobą do sklepu i pozwolić maluchowi przymierzyć się do jednośladu, a następnie wspólnie wybrać taki, który będzie odpowiedni. Warto zwrócić szczególną uwagę na to, czy dziecko będzie w stanie obsłużyć jedną ręką hamulec oraz czy będzie mu wygodnie do niego sięgać. Poza tym, konieczny jest wybór roweru o odpowiedniej wielkości ramy i kół. Zaleca się, żeby dla dzieci w wieku 2 – 4 lata kupować rowery o kołach w rozmiarze 12 cali, dla dzieci w wieku 3 – 6 lat rowerki na kołach 16 calowych, dla dzieci w wieku 4 – 7 lat na kołach w rozmiarze 20 cali, a dla dzieci starszych niż 7 – 8 lat rowery na kołach w rozmiarze co najmniej 24 cale. Trzeba jednak pamiętać, że są to jedynie orientacyjne wymiary i dzieci w tym samym wieku mogą znacznie różnić się wzrostem, więc najlepiej, żeby maluch wsiadł na rower i zobaczył, czy będzie mu wygodnie. Rower musi być takiej wielkości, żeby dziecko mogło na niego z łatwością wsiąść i z niego zejść. Maluch powinien być w stanie pewnie stanąć stopą na podłożu, a jeżeli dosięga ziemi tylko końcówką palców, to rower jest zbyt duży. Jeśli masz wątpliwości, poproś o pomoc sprzedawcę. Wiele rowerków, szczególnie dla młodszych dzieci, które bardzo szybko rosną, ma możliwość regulacji wysokości w szerokim zakresie. Ważną kwestią jest też waga roweru. Dla malucha rower nie może być zbyt ciężki, ponieważ będzie mu trudno prowadzić czy przenosić jednoślad. Oprócz wyboru odpowiedniego rozmiaru roweru, koniecznie zwróć uwagę na materiały, z których jednoślad jest wykonany oraz na to, czy posiada odpowiednie certyfikaty świadczące o jakości sprzętu. Pamiętaj, że zabawka nie może być zrobiona z toksycznych tworzyw, które mogą powodować na przykład alergie lub problemy z układem oddechowym. Co ważne, wszystkie elementy muszą być wykonane na tyle dokładnie i solidnie, żeby nie miały ostrych krawędzi, o które maluch mógłby się zranić. Zakup roweru często wiąże się również z koniecznością dokupienia różnych akcesoriów, takich jak dzwonek, światła czy kask. Zgodnie z prawem, każdy rower, a więc również ten dziecięcy (oprócz rowerków biegowych, ponieważ te są traktowane jako zabawki, a nie rowery) musi być wyposażony w przynajmniej jeden działający hamulec, odblaski oraz dzwonek. Dla bezpieczeństwa dziecka warto zaopatrzyć się również w kask, a opcjonalnie także w ochraniacze na łokcie i kolana. Rowerek dla bliźniaków Pojedynczy czy podwójny? To pytanie zadaje sobie wielu rodziców bliźniaków i to nie tylko w odniesieniu do zakupu roweru, ale również innych gadżetów i zabawek, takich jak na przykład sanki. Każda z opcji ma swoje wady i zalety. Pojedynczy rowerek jest oczywiście tańszy niż podwójny, a poza tym łatwiej się na nim jeździ i dziecko może uczyć się samodzielności, a także jeździć wtedy, kiedy ma na to ochotę, nawet, jeśli drugi bliźniak nie chce w tej chwili iść na dwór. Z kolei przy rowerku podwójnym unikniesz sytuacji, w której obydwoje rodzeństwa chce jeździć na rowerze i nie potrafią zdecydować, które będzie pierwsze. Z drugiej strony, o zgodność podczas jazdy na podwójnym rowerku także może być trudno. Zazwyczaj każde z dzieci chce jechać w swoją stronę, własną drogą, najczęściej całkowicie inną niż drugi bliźniak. Wydawać by się mogło, że najlepszą opcją jest zakup dwóch pojedynczych rowerków, jednak największą wadą takiego rozwiązania jest kwestia finansowa. Na zakup dwóch rowerków tym bardziej trudno się zdecydować, że dzieci rosną niezwykle szybko i bardzo często rowerek posłuży tylko przez jeden sezon. Jeśli już zdecydujecie się na zakup dwóch rowerków, najlepiej wybierzcie takie same, żeby uniknąć konfliktów o to, który jest ładniejszy, lepszy i który będzie należał do którego dziecka. Rowerek trójkołowy dla bliźniąt Rowerek trójkołowy to dobra opcja dla dzieci, które dopiero zaczynają uczyć się jeździć. Bardzo ważne jest, żeby taki rowerek był stabilny i miał dostatecznie szeroko rozstawione kółka boczne. W przeciwnym wypadku, rowerek będzie bardzo niewygodny i maluch nie będzie czerpał przyjemności z jazdy. W sklepach dostępne są dwa rodzaje rowerków z potrójnymi kołami – z pedałami przy przednim kole oraz takie z pedałami pośrodku. Lepiej wybierz taki model, który będzie miał pedały pośrodku, ponieważ dzieciom zazwyczaj trudno się pedałuje na rowerku, w którym pedały znajdują się przy przednim kole. Dobrą opcją jest zakup roweru z odkręcanymi dodatkowymi kółkami. Taki rowerek będzie dobry dla malucha w wieku około 2 – 4 lat. Na początku szkrab będzie mógł jeździć z bocznymi kółkami, a gdy nabierze pewności i zrozumie o co chodzi z pedałowaniem, będziecie mogli zacząć próby jeżdżenia na dwóch kółkach. Jeśli okaże się, że maluch jeszcze nie jest gotowy na naukę utrzymywania równowagi, zawsze można z powrotem dokręcić boczne kółka. Niestety, żeby dzieci mogły jeździć na takim rowerku, musisz znaleźć teren, na którym podłoże jest dość równe, ponieważ na nierównościach boczne kółka bardzo często blokują się o kamienie, koleiny, itp. Jeśli zdecydujecie się na zdemontowanie bocznych kółek, możecie zamontować przy rowerze kij od miotły lub specjalny przeznaczony do roweru. Dzięki takiemu kijkowi, będziecie mogli podtrzymywać rowerek, a maluch z czasem będzie się uczył samodzielnej jazdy. Tandem dla bliźniaków Opcją, którą warto rozważyć przy zakupie rowerka dla bliźniąt jest tandem, czyli rower, na którym jedna osoba jedzie za drugą. Główną różnicą między tandemem a tradycyjnym rowerem jest to, że tandem ma dwa siodełka, dwie pary pedałów i dwie kierownice, jednak tylko jedna z nich jest przeznaczona do kierowania, natomiast druga tylko do przytrzymywania się podczas jazdy. W związku z tym, kieruje osoba, która siedzi z przodu, a osoba z tyłu ma za zadanie głównie pedałować. Najważniejszą zaletą tandemu dla bliźniaków jest to, że dzieci mogą korzystać z rowerka jednocześnie i jechać jednym tempem, więc jedno z dzieci nie będzie czuło się gorsze, ponieważ pedałuje trochę wolniej i zostaje w tyle. Decydując się na tandem, pamiętaj jednak, że nadaje się on tylko do jazdy we dwie osoby, jednej osobie byłoby bardzo ciężko, więc dzieci zawsze będą musiały bawić się razem. Wadą tandemu jest przede wszystkim cena, ale także to, że takim rowerkiem jeździ się trochę inaczej niż zwykłym, więc dzieciom może się to nie spodobać i mogą się zniechęcić do jazdy na rowerze. Oprócz tego, osoba, która jedzie z tyłu nie może liczyć na ciekawe widoki i przez całą drogę ogląda plecy rodzeństwa jadącego z przodu. Z tego względu, jeśli zdecydujecie się na zakup tandemu, będziecie musieli dobrze przemyśleć, jak rozwiązać problem tego, jak podzielić czas, przez który każde z rodzeństwa będzie jechało z przodu. Na rynku są dostępne również rowerki, w których jedno z siodełek (tylne) jest umieszczone trochę wyżej, przez co dziecko jadące z tyłu będzie mogło więcej widzieć. Warunkiem jest jednak to, że jedno dziecko jest wyższe i będzie dosięgało do ziemi i pedałów. Tak samo jak w przypadku rowerów z pedałami, tandem można znaleźć również w formie rowerka biegowego. Taki rowerek będzie dobry dla dzieci, które dopiero uczą się jak utrzymywać równowagę i zaczynają swoją przygodę z jazdą na rowerze. W przypadku zakupu rowerku biegowego warto się jednak zastanowić, czy nie lepiej kupić rowerek pojedynczy, na którym dzieciom będzie łatwiej nauczyć się jeździć. Oprócz tego, na pojedynczym rowerku każde z dzieci osobno będzie uczyło się koordynacji i utrzymywania równowagi. Na pewno nie w supermarkecie, ale też wcale niekoniecznie w typowym sklepie rowerowym. Na pewno zaś nie bez właściwego przymierzenia prawdziwych rowerowych zapaleńców sezon zaczął się już dawno - a sprzętowe braki uzupełnili zapewne podczas jesiennych przecen. Ale dla większości z nas dopiero się zacznie. Może więc czas rozejrzeć się za odpowiednim sprzętem? W sklepach są już rowery z rocznika 2018, a kiedy zrobi się naprawdę ciepło, zacznie się tam ostry ruch. Teraz najłatwiej przebierać w modelach rozmiarach a nawet kolorach. Podstawowe zasadyNiezależnie od typu roweru, jaki wybieramy, najważniejszy jest jego właściwy rozmiar. W wypadku zdecydowanej większości produkowanych w ostatnich latach i dekadach rowerów decyduje o nim jeden element: rama. Jeżeli nie wybierzemy jej odpowiedniego rozmiaru, rower będzie albo za duży albo za mały. A to sprawi, że będziemy się męczyć. Nie uda nam się w pełni efektywnie pedałować, nie przyjmiemy też właściwej pozycji do jazdy - co może być naprawdę niebezpieczne dla naszego kręgosłupa, nie mówiąc już o niemal pewnym bólu zbyt wyprostowanych lub zbyt przykurczonych rąk albo mięśni karku. I tak, naprawdę liczy się właśnie wybór rozmiaru ramy. Ustawianie wysokości siodełka można traktować tylko jako ostateczną regulację, podobnie jak ewentualne manewry z ustawieniem kierownicy - choćby przez dobranie dłuższego lub krótszego mostka. Każdy szanujący się producent rowerów ma odpowiednią tabelę z rozmiarami ramy. Musimy cierpliwie i dokładnie pomierzyć długości naszych nóg, tułowia i ramion (uwaga, mierzymy zawsze według zaleceń danego producenta, raz mierzy się np. wewnętrzną stronę nóg, innym razem wysokość obejmującą całość uda - różnica jest spora!) a następnie odnaleźć odpowiednią pozycję w tabeli. Same rozmiary podawane są albo w calach - zwykle gdzieś w zakresie od 14 do 22, albo w centymetrach, albo w rozmiarówce typu S, M, L, XL. Jest też tzw metoda uniwersalna, do zastosowania której przyda się kalkulator: Najpierw stajemy boso przy ścianie. Następnie mierzymy odległość między podłożem, a kroczem. Uzyskany wynik mnożymy: - przez 0,57 w przypadku roweru górskiego - przez 0,63 w przypadku roweru trekkingowego - przez 0,66 przy rowerze szosowym. A w kolejnym kroku otrzymany wynik należy podzielić przez 2,54 aby uzyskać wartość w powinniśmy natomiast stosować przy doborze rozmiaru ramy metody, wciąż często proponowanej w sklepach, która polega na przymierzeniu się do roweru i sprawdzaniu w ten sposób wysokości ramy. Tu zbyt wiele zależy od ustawienia siodełka, a to może okazać się bardzo mylące. Rowery uniwersalne nie istnieją. Przed wyborem określmy więc nasze realne potrzeby i warunki typowej jazdyOdpowiednio ustawione do wygodnej rekreacyjnej jazdy siodełko powinno nam wciąż zostawiać pewien zakres możliwości jego podwyższenia lub obniżenia. Dlaczego? Bo na długim podjeździe - lub podczas nieco bardziej sportowej jazdy po dość płaskim terenie siodełko warto podnieść - poprawi to nam efektywność pedałowania. Z kolei do dłuższego zjazdu siodełko warto obniżyć, przyjmiemy dzięki temu znacznie bezpieczniejszą pozycję, będzie nam łatwiej hamować bez groźby przelecenia przez kierownicę. Przy kilkugodzinnej wycieczce intuicyjna (może wyżej, może niżej) zmiana wysokości siodełka może w którymś momencie pomóc naszym mięśniom - czy to w nogach, czy wzdłuż kręgosłupa, czy to w ramionach Z tego powodu warto pomyśleć o tym, żeby nasz zacisk sztycy siodełka był zamykany z pomocą dźwigni a nie zwykłej śruby - będzie po prostu znacznie wygodniej dokonywać niewielkich regulacji w trasie. Tanie rowery - od do ok. 1500 złW kategorii tych najtańszych rowerów dzielenie ich na osobne „rasy” trochę nie ma sensu. Tak naprawdę zdecydowana większość z nich to rowery rekreacyjne po prostu nawiązujące formą, stylistyką a niekiedy nawet charakterem, a to do roweru XC, a to do miejskiego, a to do trekkingowego (bo do szosowego, to akurat już bardzo rzadko). Czy to źle? Absolutnie nie. Jeśli kupujemy rower po to, by sobie na nim po prostu trochę pojeździć - wliczając to i rundkę po dzielnicy i 30-kilometrowe (w wypadku rowerowych to nic wielkiego) wycieczki ścieżką rowerową lub względnie utwardzoną drogą, to właśnie ta kategoria rowerów jest dla nas. Nadal obowiązuje jedna generalna zasada: nie kupujemy rowerów „marketowych”. Lista powodów jest bardzo długa - a większość z nich sprowadza się do znanej z rynku samochodów używanych reguły: „bardzo tanio” szybko może oznaczać „bardzo drogo”. Marketowe rowery wciąż składane bywają z naprawdę dziwnych, niekompatybilnych z systemami dominującymi na rynku części, wykonanych z bardzo niskiej jakości stopów i tworzyw. To powoduje, że awaria jednego elementu może skutkować wymianą co najmniej kilku - albo wręcz niemożnością naprawy. Markety od pewnego czasu mają jednak mocno utrudnione zadanie w zalewaniu naszego rynku rowerowym złomem. Większość szanujących się producentów rowerów od dawna ma w ofercie przynajmniej jedną linię w cenach zaczynających się poniżej 1000 złotych. Naprawdę niezłe relacje ceny do jakości rowerów znajdziemy w Decathlonie, bardzo przyzwoite są też tanie linie polskich producentów - np. Krossa (np. Hexagon czy Evado) albo Unibike. Kupując rower z tej półki cenowej zwróćmy uwagę na kilka podstawowych kwestii. Lepiej, żeby większość osprzętu (przerzutki z manetkami, korba, łańcuch, hamulce) pochodziła od dominujących na rynku producentów - przede wszystkim Shimano ale także np. SRAM czy Campagnolo (tego ostatniego raczej w najtańszych rowerach nie uświadczymy). Dlaczego? To będą wprawdzie najtańsze linie osprzętu tych marek, za to zwykle kompatybilne z innymi. To oznacza łatwość wymiany czy naprawy w wypadku awarii i pewność, że znajdziemy części zamienne do naszego modelu się też wadze roweru. W tej cenie nie znajdziemy nic szczególnie lekkiego, ale lepiej żeby waga wybranego przez nas modelu nie przekraczała 15 kg (jak najbardziej do zrobienia) - a oczywiście im mniej, tym lepiej. Rowerów tej klasy zwykle nie opłaca się nam natomiast znacząco modyfikować czy rozwijać, w celu podniesienia ich „osiągów” czy zbicia masy, chyba, że akurat trafiły nam się podzespoły w naprawdę dobrzej cenie. Jeżeli poczujemy, że ten podstawowy dwukołowiec przestaje nam wystarczać, rozejrzyjmy się za czymś, co pozwoli nam pójść krok dalej. Podstawowy rower cross-country (XC). Ok. 1500-2500 złWciąż powszechnie nazywany „góralem”, w rzeczywistości przeznaczony po prostu do jazdy terenowej, z wyłączeniem ostrzejszej jazdy w górach (tu kłaniają się rowery trailowe (skok 130-150mm) i enduro oraz specyficznie zjazdowe freeride i downhill - niestety ceny podstawowych modeli z tych kategorii zaczyna się od kwot kilkutysięcznych, więc w tym tekście ich nie uwzględniamy). W tej kategorii cenowej nadającego się do jazdy roweru XC z pełną amortyzacją zarówno w widelcu, jak i w ramie (full suspension) raczej nie znajdziemy, za to mamy do wyboru wiele ciekawych hardtaili - sztywna rama, amortyzacja w przednim widelcu, zwykle o skoku (o tyle widelec może się ugiąć przy pokonywaniu przeszkody) 100-120 mm. Co więcej, rowery z tego przedziału cenowego mogą być już naprawdę rozwojowe - jeżeli wybierzemy podstawową wersję którejś z głównych linii rowerów XC znanych producentów, to w oparciu o posiadaną ramę możemy w przyszłości wiele zmienić na lepsze, bez poczucia, ze pakujemy pieniądze w błoto, przynajmniej do poziomu przejścia na karbonową ramę - a i to da się całkiem gładko zrobić . Tak właśnie może być z seriami Level od Krossa - tu ceny podstawowego modelu zaczynają się od ok. 1500 zł. Z kolei np. ceny Giantów Talon zaczynają się od ok. 2300 zł. Dobrze przemyślmy kwestię rozmiaru koła. Obecnie koła o średnicy 29 cali są równie popularne jak te dominujące jeszcze kilka lat temu 26 calowe, do tego mamy jeszcze niektóre modele z kołami o średnicy 27,5 cala. Kluczem do tego wyboru może być wzrost (osoby niższe powinny raczej myśleć o kołach 26 cali) - ale zdecydowanie warto też się po prostu do danej linii przymierzyć. Po zakupie roweru zwykle już nic w tym zakresie nie będziemy mogli zrobić. To już też raczej nie są czasy, w których nawet w tym progu cenowym warto byłoby kupować rower z hamulcami V-Brake (klocki po obu stronach obręczy ściągane linką). Wyjątek (nie licząc dość rzadkich przypadków, w których decydujemy się na oldskulowe V-ki całkowicie świadomie, na przykład w walce o rekordowe zbicie wagi roweru) jest jeden - kiedy nasz rower bez żadnych dalszych modyfikacji jest gotów na instalację hamulców tarczowych. To jednak musimy od razu sprawdzić - chodzi nie tylko o odpowiednie punkty montażowe na ramie, ale także na konstrukcję obu kół (najważniejsza jest piasta). Jeśli koła nie są gotowe na hamulce tarczowe, będziemy musieli je wymienić - a to może czynić całą operację zupełnie nieopłacalną. Podstawowy rower szosowy 1500-2500 złTak, z tym budżetem możemy też myśleć o pierwszym rowerze szosowym. Nie będzie to rasowa wyścigówka, nie będzie to też nic w typie endurace, ale przyzwoity rower o charakterze treningowym, który spokojnie starczy nam na pierwsze kilka - kilkanaście tysięcy kilometrów przygody z szosą, naprawdę znajdziemy bez większego problemu. Podstawowe modele z linii Merida Race czy Kross Vento możemy znaleźć za ok. 2200 zł. Za tę, lub nieco wyższą cenę możemy na ogół liczyć na osprzęt na poziomie grupy Shimano Claris - którą producent kwalifikuje jako propozycję dla kolarzy- amatorów. Dość interesującym wyjątkiem jest Decathlonowa linia Triban - tu pierwszy rower w skromnej, ale realnie szosowej konfiguracji jest jeszcze tańszy - bo dostaniemy go za 1700 zł. Jest nawet model za 1000 zł, ale to jednak rower rekreacyjny z pewnym zacięciem szosowym (koła i kierownica typu „baranek”). Z kolei w Tribanie za 2300 złotych znajdziemy już w większości osprzęt z grupy Shimano Sora, czyli o półkę wyżej niż Claris. Podstawowy rower miejski 1000-2000 złOd takiego roweru oczekujemy przede wszystkim pełnej wygody i pełnego dostosowania do jazdy w warunkach ulicznych. Wygodzie służą krótka rama, szeroka kierownica, i rozłożyste, wygodne siodełko. Bezpieczeństwu w warunkach ulicznych obowiązkowy dzwonek i zasilane z dynama oświetlenie. Gdzieś w połowie drogi między wygodą a dostosowaniem do warunków ulicznych lokuje się natomiast obecność błotników, wewnętrznych (czyli zamkniętych), najczęściej planetarnych przerzutek. nóżki i tylnego bagażnika, podobnie jak osłony łańcucha czy tylnego koła. Te ostatnie zwykle będą miały 28 lub 29 cali - czyli raczej sporą średnicę. Na rower miejski powinniśmy móc wsiąść nawet w ubraniu typu smart casual, nie obawiając się szczególnie, że po zejściu z dwóch kółek będziemy wyglądać jak nieboskie stworzenie. Za ten cały komfort i miejską stateczność płacimy przede wszystkim masą - rower miejski może spokojnie ważyć powyżej 20 kg - co z kolei powoduje, że nasz miejski dwukołowiec będzie się słabiej sprawdzał podczas wycieczek czy w jeździe po nieutwardzonej powierzchni, niekoniecznie rozwiniemy też na nim szczególnie oszałamiające prędkości. ***Rowery w pełni uniwersalne raczej nie istnieją - dlatego przed wyborem zastanówmy się przede wszystkim nad naszymi realnymi potrzebami i najczęstszymi warunkami, w których przyjdzie nam jeździć w tym sezonie. Bo po co męczyć się w mieście na rowerze do jazdy terenowej albo frustrować długim i mozolnym pedałowaniem poza miastem na ciężkim rowerze miejskim?

rower bez siodełka śmieszne